wtorek, 12 września 2017

Jak pozbyć się nieestetycznych miejsc w ogrodzie?


Wiele osób marzy o pięknym ogrodzie przepełnionym kwiatami. Jednak bardzo często mamy do czynienia  na naszej działce z miejscem, które nie do końca  jest atrakcyjne. Ciemne rogi działki, nieestetyczne ogrodzenia czy zwyczajnie miejsce na które nigdy nie mieliśmy pomysłu. Na ratunek przychodzą nam pnącza, które szybko rosną i z powodzeniem zakrywają miejsca. Postanowiłam przygotować dla Was cykl z takimi roślinami, które idealnie będą się nadawać w niezagospodarowane kąciki. Zapraszam.




Będąc w tym roku na wakacjach nad morzem zauważyłam, że w ogrodach przydomowych bardzo popularny jest milin amerykański (Campsis radicans). Jest to wieloletnie pnącze pochodzące ze Stanów Zjednoczonych. Roślina szybko i bujnie rośnie dorasta nawet do 10m. Z powodzeniem pnie się po poręczy, ogrodzeniu czy zwykłych podporach, wszystko dzięki korzeniom czepnym. Jej pomarańczowe kwiaty, przypominające trąbki rozweselą każdy ogród od lipca do września. Milin lubi miejsca słoneczne i osłonięte od wiatrów. Młode okazy warto osłaniać na zimę, jednak z czasem nabiera odporności na mróz. Preferuje żyzne, przewiewne podłoże o obojętnym pH. Jedyny zabieg, o którym nie zapominajmy to skracanie pędów na wiosnę. Oczywiście tych na których w poprzednim sezonie były kwiaty.

Milin amerykańki
 
Milin amerykański
Moją koleją propozycją jest fasola wielkokwiatowa (Phaseolus coccineus). Jeżeli lubicie zmiany to wspomniana roślina jest idealna gdyż należy do roślin jednorocznych. Z powodzeniem wije się gdyż posiada giętkie czepne łodygi. Dorasta do 4m. Lubi ciepłe i słoneczne miejsca z glebą lekko zasobną w próchnice. Ważne aby podłoże było pulchne o niezbyt dużej zawartości azotu. Nie sprzyjają jej przymrozki, które często łamią jej łodygi. Posiada bardzo ozdobne duże kwiaty w kolorze najczęściej pomarańczowym, żółtym lub białym oraz duże intensywnie zielone liście. Fasola bardzo długo kwitnie od czerwca do września. Dodatkowym atutem jest fakt, że na miejscu kwiatów, jesienią pojawiają się strąki. W nich znajdują się jadalne nasiona fasoli. Zyskujemy podwójna korzyść z uprawy tej rośliny nie dość, że zdobi nasz ogród to możemy ją wykorzystać w kuchni.

 
https://sklep-nasiona.pl/images/detailed/29/shutterstock_53284399.jpg
Fasola ozdobna
Ostatnią propozycją na dziś jest tunbergia oskrzydlona (Thunbergia alata). To niewielkie pnącze będzie idealne do małych ogrodów. Można ją z powodzeniem uprawiać także w doniczce na balkonie czy tarasie. Roślina pochodzi z Afryki, ze tego względu w Polsce zaliczana jest do roślin jednorocznych. Osiąga maksymalnie 3m wysokości, jednak nie widać tego gdyż wiotkie pędy wiją się wokół podpór lub po ziemi. Tunbergia kwitnie od czerwca do października, posiada pojedyncze intensywnie żółte lub pomarańczowe kwiaty z brązowym oczkiem. Jak większość pnączy lubi miejsca słoneczne i osłonięte od wiatrów. Dobrze radzi sobie na glebach w Polsce. Lubi podłoże przepuszczalne. Warto nawozić ja na wiosnę kompostem. Aby przedłużyć jej czas kwitnienia zasilajmy ją nawozem wieloskładnikowym co dwa tygodnie przez cały okres uprawy. Ze względu na to, ze nie lubi suszy nie zapominajmy o regularnym podlewaniu w upalne dni. Roślina jest niezwykle ozdobna i przykuwa oko.


tunbergia oskrzydlona

tunbergia oskrzydlona
Czy u Was znajduje się takie miejsce na działce, które zupełnie Was nie zachwyca? Może skorzystacie z moich inspiracji i zasadzicie sobie, którąś z proponowanych roślin. Łatwe w uprawie, szybko się rozrastające i cieszące oko przez długi czas. Zachęcam aby w końcu zmienić ten wciąż zapomniany kącik w krainę pełną kwiatów.
______________________
Zapraszam na mój Facebook: Wpuszczona w maliny
oraz Instagram: Wpuszczona w maliny
Pozdrawiam, M









22 komentarze:

  1. Piękne kwiaty :) Bardzo chciałabym mieć swój ogród, dlatego bardzo lubię wracać do domu rodzinnego, gdzie mama kocha swoje kwiaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci tego abyś miała własny to cudowne ;]

      Usuń
  2. Pnącza uwielbiam, niestety tylko na wątłym balkoniku mogę sobie na nie pozwolić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze i balkon można ozdobić pnączami, będzie cudnie ;]

      Usuń
  3. Uwielbiam takie kwiaty. Sprawiają, że ogród jest jeszcze bardziej malowniczy. Wspaniałe propozycje. Pięknie sfotografowane. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie, że mamy w ogrodzie takie miejsca. Dobry pomysł by je zlikwidować.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że dobry potem się okazuje że jednak bardzo lubimy ten zakątek :] Pozdrawiam <3

      Usuń
  5. Dobrze zrozumiałam, że można jeść nasiona fasoli ozdobnej?

    OdpowiedzUsuń
  6. Powiem szczerze, że nie widziałam nigdy roślin, które opisałaś. Być może po prostu nie jestem zbyt bacznym obserwatorem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz tylko okazje to polecam się zaznajomić z nimi osobiście. Łatwe w uprawie i bardzo wdzięczne :]

      Usuń
  7. Ludzie nie mają pomysłu na niektóre miejsca, ale Ty masz zawsze! :) Dlatego takie blogi jak Twój są mega potrzebne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję staram się jak mogę zawsze coś ciekawego zamieszczać :]

      Usuń
  8. Wiesz co ja to marzę o jakimkolwiek ogródku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no tak a balkon posiadasz? Już kawałek parapetu może być Twoja zieloną oazą ;]

      Usuń
  9. Oj muszę się za pnączami rozejrzeć, najchętniej żeby mi się pięły po jakichś pergolach, altanach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie mam ogrodu, ale może kiedyś.. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fasolę miałam w zeszłym roku, super wyglądała. Milin też posadziłam ale nie wiem czy się przyjął bo nie pamiętam, która to z roślinek :) a trochę ich jest. Nie kwitło więc jest nadzieja,że to milin.

    OdpowiedzUsuń
  12. Słoneczniki potrafią dodać piękna w ogrodzie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że w bloku nie mam możliwości posiadania własnego ogrodu :-(

    OdpowiedzUsuń
  14. Ach milin amerykański... Mam tego gagatka w ogrodzie, jeszcze nigdy nie raczył zakwitnąć. W ubiegłym roku przesadziłam go, ładnie się rozrósł, ale nadal nie kwitnie łobuz jeden! Dam mu szanse jeszcze w przyszłym sezonie, jak nie zakwitnie to będziemy musieli się niestety pożegnać. Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń