piątek, 11 sierpnia 2017

Eko profilaktyka

Pewnie wielu z Was co roku walczy, z mszycami, ślimakami mączniakami i rdzami na ukochanych roślinach. Zastanawiamy się co jest tego przyczyną, może warunki uprawy może niezdezynfekowane podłoże a może nasiona czy sadzonki były już chore? Dziś mam dla Was kilka ekologicznych sposobów na walkę ze szkodnikami i chorobami, które atakują nasze rośliny. Zapraszam.




Mszyce to  jedne z najbardziej popularnych szkodników. Jest ich wiele gatunków i mogą atakować praktycznie każda liściastą roślinę. Pomocne w walce z mszycami są opryski z cebuli. Wspominane warzywo jest dostępne praktycznie cały rok wyciągi z łusek cebuli wykonuje się bardzo łatwo i szybko. 

 

Do wykonania wyciągu z cebuli potrzebujemy 200-300g łusek, które zalewamy 10l wody taką mieszaninę odstawiamy na 3 dni a następnie przecedzamy. Preparat obficie aplikujemy bezpośrednio na liście i łodygi, można także opryskać wierzchnią warstwę ziemi. Zapach cebuli odstrasza mszyce. Tym sposobem okazuje się, że cebula nie tylko pomaga ludziom uodpornić organizm, ale także działa wiele dobrego dla roślin. Warto taki napar nie przechowywać długo tylko na bieżąco wykonywać.

 



Mączniaki rzekome czy rdze, to natomiast najbardziej popularne choroby grzybowe występujące u roślin. Wysoka wilgotność to ogromny sprzymierzeniec tych chorób. Jednak bardzo często nie znamy przyczyny nieestetycznych objawów na roślinie. Wykonywanie profilaktycznych oprysków np.: z pokrzywy, może nam zapobiec w występowaniu ich na naszych okazach. Wspomniana pokrzywa działa trochę jak przeciwutleniacz dla rośliny, chroni ją i uodpornia na choroby, ale także na szkodniki. 


Osobiście wole wywary niż wyciągi z pokrzywy. Mam wrażenie, że z wywaru więcej zyskujemy, cudownych właściwości. Jednak pewnie to tylko i wyłącznie moja wyobraźnia.

Wywar z pokrzywy najlepiej przygotowywać z młodych liści pokrzywy. Jednak wiadomo nie każdy myśli o tym aby na wiosnę zbierać i suszyć liście. Ostatecznie nawet te letnie pokrzywy są przydatne. Potrzebujemy kilogram świeżych liści lub 200g suchych (tzw. suszu), wszystko zalewamy 10l wody i gotujemy przez 30 minut. Po ostygnięciu preparat w rozcieńczeniu 1:5 możemy stosować jako oprysk na rdze, mączniaki, a także szarą pleśń a nawet  na kiłę kapusty. Pamiętajmy, że sprawdzi się to tylko i wyłącznie w profilaktyce. W momencie zaatakowania np naszej kapusty przez kiłę kapusty jest już za późno.
 


Stosując ekologiczne opryski, zawsze najlepiej używać roślin, które są powszechne i łatwo dostępne. Kolejnym przykładem jest krwawnik pospolity. Hamuje on rozwój takich chorób jak: mączniaki, zgnilizny, plamistość liści, kędzierzawość liści, monilioza. Akurat pomiędzy wyciągiem a wywarem z krwawnika nie zauważyłam jakiejś różnicy, dlatego preferuje wyciągi gdyż szybciej się je wykonuje.

Do wyciągu z krwawnika potrzebujemy 100g suszu, który należy zalać 10l wody. Taką mieszaninę odstawiamy na 24 godziny w ciemne miejsce. Wciąg rozcieńczamy z wodą w stosunku 1:10. Mieszaninę aplikujemy bezpośrednio na liście, łodygi oraz na zewnętrzną warstwę gleby wokół rośliny.  
.




Dzisiaj podałam Wam tylko kilka roślin, które można wykorzystywać do ochrony roślin nie można zapomnieć także np o: mniszku lekarski, wrotyczu pospolitym czy czosnku oraz wiele wiele innych. Te roślin również działają wiele dobrego przy eko profilaktyce.
Warto pamiętać o tym, ze ekologiczne metody ochrony roślin w dużej mierze opierają się na profilaktyce. W momencie plagi szkodnika czy też zaawansowanego stadium choroby mamy niewielką szanse na wyleczenie rośliny. Ważna jest także częstotliwość powtarzanych zabiegów. Aby można było rzeczywiście mówić o ochronie warto zabiegi powtarzać raz w tygodniu czy raz na 2 tygodnie przez całą wiosnę i lato. Wszystkie przedstawione sposoby są w pełni ekologiczne. Nie tylko uodparniają rośliny, ale także je wzmacniają i działają tylko i wyłącznie pozytywnie na nasze uprawy. Każdy z Was może je wykonać w domowych warunkach. Praktycznie nie wymagają żadnych nakładów pieniędzy. Chyba warto spróbować?

 
Jeśli ktoś z Was wciąż nie ma pomysł na ogród serdecznie zachęcam do odwiedzenia strony --> Pomysł na ogród. Jestem przekonana, że znajdziecie tam wiele inspiracji.
_____________________________
Zapraszam na mój Facebook: Wpuszczona w maliny
oraz Instagram: Wpuszczona w maliny
Pozdrawiam, M

28 komentarzy:

  1. Bardzo przydatny wpis. Mam straszny w tym roku problem z mszycami i mączniakiem. Są dosłownie wszędzie. Wypróbuję twoje propozycje. :)

    Piękne zdjęcia. Miłego weekendu życzę. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow! Super post. Dużo przydatnych informacji. Z chęcią wypróbuję Twoje sposoby na walkę ze szkodnikami 😉

    OdpowiedzUsuń
  3. Jednak najlepsze sposoby są te naturalne, bazujące na możliwościach, jakie oferuje nam przyroda. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie przydałby się sposób na pająki ;) całymi rodzinami wchodzą mi na balkon.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale super, nawet nie wiedziałam że w tak prosty i zgodny z natura sposób można sobie pomóc

    OdpowiedzUsuń
  6. Naszczescie nie mam zadnych takich problemow ale z pewnoscia bede pamietac a twoich radach 😉

    OdpowiedzUsuń
  7. moje rosliny maja problem z szara plesnia. teraz juz wiem jak im pomoc. bardzo pomocny wpis :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale ciekawe informacje. Właśnie takie rady są przydatne jeśli chce się żyć w zgodzie z naturą i nie otaczając się chemią.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oprysk cebulowy na mszyce wypróbuję, bo atakują mi winorośl na balkonie. super porada.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam pojęcia, że cebula i pokrzywa mogą być wykorzystane w taki sposób, na pewno wypróbuje. Nie dość, że tanie to jeszcze bezpieczne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam też, że napar ze skórek cebuli odstrasza kleszcze i komary. Czy to może być prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawe pomysły - nawet o tym nie słyszałam.
    Pora wcielić w zycie

    OdpowiedzUsuń
  13. Super rady, mnie w tym roku prześladują takie mini robaczki przecinki, obsiadają cały parapet od zewnątrz...

    OdpowiedzUsuń
  14. Mszyce ... najgorsza plaga, która atakuje nie mal wszystko. Ja zasadziłam nasturcję i się jej pozbyłam. Spróbuję też twój sposób z cebulą.

    OdpowiedzUsuń
  15. Tyle czasu walczyłam z mszycami, jak już się poddałam to wpadłam na Twój wpis. Zapisuję sobie cebulowy przepis i wypróbuję przy najbliższej okazji! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kto by pomyślał, że taka cebula może pomóc na mszyce? Muszę powiedzieć rodzicom, bo już od wielu lat nie mają owoców na czereśni, jabłonce i gruszy przez to cholerstwo!

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo dużo interesującej wiedzy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie mam ogródka, ale.wpis czytało się bardzo przyjemnie :) #dominik

    OdpowiedzUsuń
  19. Przydatne i pomysłowe! Nigdy nie słyszałam o takim wywarze i jego zastosowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jestem pod wrażeniem możliwości zastosowań cebuli

    OdpowiedzUsuń
  21. Natura znajdzie sposób na wszystko! Klaudia J

    OdpowiedzUsuń
  22. Mnóstwo przydatnych informacji, za jakiś czas będę urządzać swój ogród, wtedy na pewno pobuszuje po Twoim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. u nas problem ze ślimakami i komarami

    OdpowiedzUsuń
  24. Cenne wskazówki. Z własnego doświadczenia jednak wiem, że naturalne opryski w przypadku dużego skupiska roślin, jak to np. ma miejsce w ogródkach działkowych są nieskuteczne. Pozostaje tylko użycie chemii. Słowem klucz jest tu profilaktyka. Wtedy stosowanie środków eko jest jak najbardziej zasadne. Tylko człowiek nie zawsze cholibka zdąży przed mszycami i chorobami wirusowymi ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak zgadzam się dlatego parę razy podkreśliłam słowo profilaktyka bo to podstawa ;]

      Usuń
  25. Zdecydowanie warto stosować takie preparaty, sama stosuję i są skuteczne, tzw. chemii nie używam. Szkodniki usuwam tez ręcznie, a mszyce zmywam wodą.

    OdpowiedzUsuń