czwartek, 20 lipca 2017

Jak zabezpieczyć rośliny przed wyjazdem na urlop?

Wiosną ciężko pracujemy na naszych balkonach czy tarasach aby potem przez całe lato i jesień cieszyć się pięknem roślin. Nie możemy dopuścić do tego aby nasz urlop spowodował, ze wszystkie nasze rośliny zwiędną i zmarnieją. Oczywiście jeśli posiadamy duże ogrody, zawsze podstawą projektowanie jest dobry system nawadniający, jednak na balkonie rzadko kiedy myślimy o takim zabezpieczeniu. Mam dla Was kilka prostych sposobów jak uniknąć takiego efektu.


Metody niskobudżetowe

1. Sąsiad na, którego możemy liczyć w tej kwestii to skarb, jednak nie każdy takiego posiada. Najprostszym domowym sposobem jest podlanie podstawki doniczki do pełna. Jednak sprawdzi się to tylko i wyłącznie gdy w doniczce posiadamy drenaż inaczej prowadzi to do zalania rośliny a potem do śmierci. Jest to metoda krótkotrwała. Pamiętajmy o tym aby doniczki na czas wyjazdu przenieść jeśli to możliwe w miejsca zacienione. Spowolni to parowanie wody z podłoża.





2. Łatwą metodą jest umieszczenie butelki z wodą do góry dnem. Powinna ona być mniej więcej do połowy wypełniona wodą i nie do końca zakręcona. Woda powoli będzie się skraplać do ziemi. Dodatkowo warto zawinąć doniczkę folią aluminiową, zwiększy to zatrzymywanie wody w ziemi. 

https://www.google.pl/url?sa=i&rct=j&q=&esrc=s&source=images&cd=&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwjR6dad3JXVAhXDDZoKHRv-CC0QjRwIBw&url=http%3A%2F%2Fladnydom.pl%2FOgrody%2F56%2C152135%2C9756416%2Curlopowe-podlewanie-kwiatow-odwrocona-butelka-lub-specjalna%2C%2C3.html&psig=AFQjCNGpLnTbsOBxcXrcWKXVK2udzyLENA&ust=1500566565372469

3. Skuteczną i prostą metodą jest użycie sznurka, najlepiej z lnu lub bawełny. Zanurzamy go w pojemniku z wodą i ustawiamy wyżej niż doniczkę, drugi koniec sznurka wsuwamy do doniczki. Woda będzie powoli i swobodnie transportowana do naszej rośliny.  


Kosztowniejsze metody

1. Tutaj oczywiście warto wspomnieć o hydrożelach, które są obecnie dostępne na rynku. Nie  jest to wysoki koszt a zapewnia nam dużą satysfakcję w użytkowaniu. Tuż przed wyjazdem aplikujemy w zależności od wielkości doniczki hydrożel, który dostępny jest w postaci małych kryształków, ma on zdolność wchłaniania wody (w ziemi robimy dziurki wsypujemy preparat i zasypujemy ziemią, następnie obficie podlewamy). 1g żelu może wchłonąć nawet 250g wody, która w miarę potrzeby będzie pobierana przez korzenie. Idealne rozwiązanie dla wielu z nas.

https://sklep-kwiecisty.pl/userdata/gfx/22dd339c6a31253f920e39330bbf71cd.jpg
Produkt dostępny na : https://sklep-kwiecisty.pl/pl/p/AquaGel-1-kg/2774
2. Jeżeli pozwala nam na to budżet warto zainwestować w doniczki z wkładem samo nawadniającym. Jest on prosty w obsłudze, należy tylko wlać w odpowiedni otwór wodę a ona sama będzie dozowana. Możemy także zakupić same systemy do nawadniania, kroplowniki z wężami. Jednak z tym  jest trochę więcej zachodu. Wymaga to montażu no i oczywiście przeważnie nasz wąż jest widoczny a to nie każdemu może się podobać. Jednak jest to równie wydajna opcja.

Jeżeli planujecie zakupy takich akcesoriów wszystko znajdziecie na stronie: Sklep Kwiecisty oraz Sklep Donito.

3. Dla tych, którzy dopiero planują swój ogród, polecam zapoznaniem się ze stronami Internetowymi sklepów, które proponują nam szereg automatycznych rozwiązań nawadniania. Wielu z nas czerpie dużą przyjemność z ręcznego podlewania, jednak jeśli posiadamy kilku arowy ogród to jest to walka z wiatrakami. Warto wykorzystywać nowe technologie aby żyło się lepiej. 

http://hobbydom.pl/wp-content/uploads/2014/02/Sterowanie_Fot.-Gardena.jpg
Zraszacze, sterowniki nawadniania, spryskiwacze i węże ogrodowe, wszystko to możecie dostać w korzystnych cenach w Internetowym sklepie Daglezja

Rada na koniec dla tych, który lubią podlewać ręcznie i są już po urlopie lub planują go spędzić w ogrodzie czy na tarasie. Zbierajcie deszczówkę! To najlepszy napój dla naszych roślin. Jest w idealnej temperaturze i posiada najlepszy skład do podlewania naszych zielonych przyjaciół. 


Mam nadzieję, że któraś z tych metoda sprawdzi się właśnie u Was. W końcu bez wody nie tylko człowiek nie przeżyje.
PS. Wpis w żaden sposób nie jest sponsorowany
________________________________
Zapraszam na mój Facebook: Wpuszczona w maliny
oraz Instagram: Wpuszczona w maliny
Pozdrawiam, M





 










28 komentarzy:

  1. Jak dobrze że mam zawsze kogoś do opieki nad moimi roślinkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobry sąsiad to skarb! Spotkałam się już z metodą odwróconej butelki i w razie czego skorzystałabym z niej. Póki co jestem świeżo po przeprowadzce, nie wszystko urządzone i kwiatów u nas brak! Będą wisienką na torcie ;)
    /Pozdrawiam,
    Szufladopółka

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za rady. Ja wybieram głównie pierwsze dwie metody. Hydrożele mnie nie przekonują, bo wydają mi się nienaturalne, co przy zwierzakach, które czasem lubią pogrzebać w doniczce jest istotne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja niestety mam słabą ręke do kwiatów. Nawet jak jestem w domu to zapominam o podlewaniu więc mam ich niewiele i sa to najczęsciej sukulenty.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam szczęście. Moją sąsiadką jest moja ciotka, która zawsze bez problemu wpada podlać roślinki gdy wyjeżdzamy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo przydatny wpis! Mam świeżo posiane zioła, które wymagają troskliwej opieki i mimo, że na razie nigdzie się nie wybieram, to Twoje sposoby na pewno się przydadzą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Swietne porady, ja korzystam z dobraoci sasiadki , ale ten hydrozel mnie zafascynowal <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja niestety nie mam ogrodu i takich imponujących roślin. W domu mam tylko 3 doniczki z kwiatami. W razie dłuższych wyjazdów podlewa je teściowa która mieszka po sąsiedzku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie dostałam zlecenie od mamy podlewania jej kwiatków ;) Więc wybrała najtańszą metodę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. U nas sąsiad sprawdza się doskonale! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zawsze miałam ten problem, zachodnia wystawa powoduje, że bez solidnego codziennego podlania rośliny nie utrzymają się... zwłaszcza surfinie. W tym roku z uwagi na plany urlopowe poddałam temat.

    OdpowiedzUsuń
  12. Moi rodzice zawsze mnie wykorzystują w razie urlopu :D Nie słyszałam o tych metodach, a są bardzo fajne. Wyjątkowo mnie zaciekawił motyw ze sznurkiem :O A zraszacze kojarzą mi się jedynie z filmami amerykańskimi, bo to pewnie droga sprawa :>

    OdpowiedzUsuń
  13. No to ja się wyłamię i powiem, że pozostawiam kwiaty doniczkowe same sobie podczas mojej wakacyjnej nieobecności i mają się dobrze po moim powrocie. Jedynie co to świeże zioła podrzucam sąsiadce do podlewania i przy okazji korzystania sobie z nich :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. U nas niezawodny okazuje się mój tata - na szczęście mogę na niego liczyć przy dłuższych wyjazdach. Przy krótszych czasem używam butelki z wodą :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gdy będę już posiadaczką pięknych roślinek, na pewno przypomnę sobie ten wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  16. hej ;) osobiście nie miałam nigdy nic wspólnego z ogrodnictwem, ale mam koleżankę w pracy, która na okrągło mówi o swoim ogródku, więc polecę jej Twojego bloga :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardoz przydatne rady :) dzięki za zebranie wszystkiego

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetnie ze o tym piszesz :) o wsadzonej butelce juz słyszałam super pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja organizuję sobie zawsze na taki czas kogoś do opieki nad roślinami

    OdpowiedzUsuń
  20. Ze wstydem muszę przyznać, że prawie zawsze przed wyjazdem zapominam o roślinkach.. :P Na szczęście mogę w ostatniej chwili poprosić kogoś z rodziny o opiekę mojego małego zieleńca :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetne rady, właśnie niedawno zastanawiałam się co zrobić z kwiatkami w moim studenckim mieszkanku podczas wakacji :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Spodobał mi się pomysł z butelką, postaram się go wypróbować gdy wyjadę na dłuższy czas :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja teraz walcze z mszyca. Masakra.

    OdpowiedzUsuń
  24. Kiedyś jak będę mieć swój dom, to te rady na pewno się przydadzą. Niestety teraz studiuję i nie mogę opiekować się kwiatami w domu. Wszystkie zwiędły, bo rodzice zapominali je podlewać. :(
    https://pokazswepiekno.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo przydatny post. Takie rzeczy naprawdę watro wiedzieć. Pozdrawiam serdecznie, Aga. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie mam za wiele roślin w domu, a jak już to kaktusy, które aż tak wody nie potrzebują, ale myślę, że ta wiedza bardzo mi się przyda :) W sumie można wykorzystać te pomysły nie tylko podczas wyjazdu — to po prostu fajne patenty dla leniuszków i zapominalskich ;)

    OdpowiedzUsuń